TKS - Hotchkiss

Polish tank 7TP

Polish tank 7TP
Polish tank 7TP

TKS

TKS
Polish Tankette TKS 1:15 scale complete resin kit

FT 17

FT 17
Skrzynka narzędziowa i zapasowe ogniwko FT 17

New Tiger

New Tiger
NEW TIGER

Mark V

Mark V
TANK MARK V FOR SALE

Gotowy Jagpanzer IV L/48

Gotowy Jagpanzer IV L/48
Ready Jagdpanzer IV L/48

Carboard Whippet 1/15

Carboard Whippet 1/15
Whippet Medium tank 1/15 scalet, is available for purchase manual work, the techniques of rust, etc.. The only copy of it made ​​in the world. In the world there are only three copies of the collectors :-)

StuG III ausf G

TRANSLATOR - Select language ...

15 sierpnia, 2011

The rear part of the hull ........

Tylna część kadłuba .... Te rear part of the hull...
Prawie końcówka tej wrednej części, musiałem żeberka całkiem od nowa zrobić, bo te niżej, na drugiej focie to  były do bani kurde. Faktura, zawias na klapce z tyłu, kilka śrubek, malowanie na srebrzystoszaro i do foremki...
Zabrałem się w końcu za te boczne wloty, ma to wyglądać ot tak plus poprzeczne takie kawałki - leżą sobie w środku takie profile, trzeba je pociąć, dopasować i pospawać. Zobaczymy jak to wyjdzie ...


Góra prawie gotowa, jeszcze tylko delikatna fakturka, mała kosmetyka oraz boczne wloty powietrza i powinno być OK....


Małe porównanie - tył Panzermaster oraz made in Bigtank..
Small comparison - back Panzermaster and made in Bigtank


Wydłubała się skrzynka osłaniająca wlew do chłodnicy ..


Póki co, mały eksperyment coby ułatwić sobie późniejsze foremkowanie tego detalu.....Takie dwa pikusie silikonowe do zatkania tych żaluzji podczas robienia formy. Niebieskie , stare kawałki silikonu ułatwią  późniejsze złączenie się warstw silikonu.


Dopasowałem całość do wanny i do kadłuba, praktycznie zero szpar i powinno być OK, ale z doświadczenia wiem że po zrobieniu formy i odlaniu tego kawałka z żywicy, o ile się uda oczywiście, pewnie jakieś szpary się pokażą cholerka .....Na fotach tylna płyta i kawałek przy nadbudówce...



Zaczynam przyklejać różne takie drobiazgi  na górze, nity , zamki, śruby. Tylna płyta jest prawie przyspawana do górnej - brak spawu póki co :-)

Po małej przerwie zaczynamy dłubanie....
Takie tam złapane rybki podczas owej przerwy :-)
 Wyczyszczony sandacz 77 cm  4,80 kg...
 Takie karasie czasem się dają złapać...
Nieduży szczupak  59 cm długości.... Trafił się jeszcze węgorz grubasek 70 cm, i fajny lin 40 cm, ale jakoś zapomniałem cyknąć foty kurde ....
Udało się również wygiąć płytę w przedniej części....Pospawane boki -  widać to wygięcie nieszczęsne...


Jedziemy dalej, boczki gotowe, czekają na pospawanie ... Chwilowo mała przerwa konserwacyjna, rybki piwko i takie tam ....




Znalazłem fajnego robala na spacerze z psiną....:-). Pozwolił się obcykać ...


Tak jakby wloty gotowe.....


Mniej więcej tak to będzie wyglądało.. Oczywiście wszystkie wsporniki trzeba jeszcze pospawać :-)....


Powoli montują się wloty...


Pospawane obrzeża wlotów powietrza....



Wycięte rowy i wklejone obrzeża ramek żaluzji..


Górna płyta w początkowej fazie:-), kurde kilka dni zajęło mnie poprawianie planów, coby płyta była zgodna w miarę z oryginałem. Myślę że będzie OK ....


Niewielki początek budowy górnej części zadka Jagdy, brakuje jeszcze zawiasu do tej okrągłej klapki...

26 maja, 2011

Construction of the superstructure.....

   Budowa nadbudówki 

Aaaa, pobawiłem się z tą przeźroczystą żywicą, pewnie będę odlewał szklanawe klamoty w kolorze .... Na fotce takie próby- tylne światełka, szlakowe zielonkawe  i ostrzegawcze czerwone(chyba)......Obadam jak to wyjdzie po pomalowaniu ...


Postawiłem jagę na kapciach  z jednej strony :-)... Za kilka dni będzie nowy post o budowie górnej tylnej płyty z pierdołami ....



W końcu wymęczyłem ten ruchomy peryskop. Szkła odlałem z przeźroczystej jednak żywicy. Wygląda to teraz tak :



Dach z zamkniętymi włazami :


 W zasadzie dach jakby był gotowy, jeszcze tylko zamykadło dorobiłem nowe, bo poprzednie wyjszło jakiś za małe kurde....



Cholerka, który odcień szkła najfajniejszy ...hmm.....German tank viewfinder..

Bawię się w odcienie szkiełek, teraz odlałem kilka tych bardziej zielonych, a jutro dojdą całkiem przeźroczyste. Sam kurde nie wiem jaki odcień dobrać.. Glass color tank periscope...

Tak będzie wyglądało to obrotowe ustrojstwo we klapie, może jutro będzie odlew, bo na razie z drugiej strony sieciuje przeźroczysty peryskop, ten od góry. Dolny kawałek peryskopa jest doklejany osobno


I gotowe peryskopy, te co znajdują się w dachu nadbudówki, surowy zielonkawy odlew, pomalowany i umieszczony w dachu :-). Peryskopy są odlane z przeźroczystej żywicy z ociupiną chińskiej zielonej artystycznej a wewnątrz jest wtryniony odbłyśnik z wypolerowanej folii alu, niby że lusterka peryskopowe czy cus ......... Heh dopiero na focie makro widać babole , gluty z farby czy cuś . Trza będzie przestać takie fociaki wielkie zapodawać,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,



A tak wygląda mocowanie zawiasów od wewnątrz nadbudówki. Byle jakie, ale solidne...



I jeszcze jedno zbliżenie za mechanizm , kurde pomyliłem sprężynki między klapami, na szczęście spokojnie można jeszcze je podmienić. Fota jest wyjątkowo  bardzo duża i widać wyraźnie, że mocowanie sprężyny pod śrubkiem za bardzo wystaje ....
 ..

Klapiszony prawie gotowe, jeszcze przy końcu cuś tam sie podświni czy cuś :-) . Jeszcze dojdzie komplet obrotowy z peryskopem ...



Właz dowódcy podrapany i potraktowany fixerem, coby pigmentowe gluty się nie porozłazily.. Kurcze nie ma gdzie wykorzystać ten efekt łuszczącej się farby. Trzeba będzie kiedyś jakiegoś fest starego wraka odpitolić w tym stylu :-)


Pomalowane glutowanie, później  to wszystko trzeba będzie fajnie poskrobać....


Glutowanie włazów i drobiazgów, za chwilę malowanie :-)....






Ready to manhole castings parts, components are prepared to "glutowanie", painted primer black and brown, will later be imitated rusty, polished stainless steel under camouflage splashes ....

Gotowe odlewy detali do włazów, ramiona zawiasów są wzmocnione drucikami, coby się nie połamały za szybko podczas otwierania i zamykania klap :-).. Elementy są przygotowane do glutowania, pomalowane podkładem czarnobrązowym, będą później imitowały zardzewiałą, wypolerowaną stal pod odpryskami kamuflażu .... To czerwone to................. obadamy czy się uda mały pikuś :-)



A tak będzie wyglądać mocowanie sprężyn w klapach. Z bliska naturalnie ...



Mniej więcej tak to będzie wyglądało, na razie zabawa z włazem dowódcy i takie tam duperelki...


Powoli się dłubią elementy cholernych zawiasów, na focie kawał gumy coby klapa nie rozwaliła łepetyny za bardzo i surowe odlewy ramion zawiasów, oczywiście mniejsze i większe żeby się za bardzo, kurde nie nudzić wrrrrrrrrrrrr...........




I jeszcze przed wyjazdem fotka z z chwilowo zamontowaną odlaną klapką ....


I jeszcze się urodziło pokrętło do klapki od lornety nożycowej :-)..

A tak teraz wygląda lekko zużyta okolica otworu przez który wystaje celownik..

Nadbudówka wstępnie utentegowana :-), połupana, powycierana przy włazach i takie tam.. Jakieś zacieki, błotko i inne ślady eksploatacyjne dojdą pod koniec budowy modelu.  Na zdjęciach kilka szczegółów makro ....




Numer również naniesiony, malowanie trochę naciągane w/g zdjęcia archiwalnego ....Tak jak model, wersja prawdopodobnie ostatnia L/48 z odkręconym hamulcem wylotowym


 Pierwsze drapanie wygląda trochę za bardzo ...... Okolica klapy na razie ..

No i pomalowana nadbudówka, trochę się odnowiła osłona wieży kurde niechcący przy okazji. Zaraz zacznę dłubać te gluty tudzież washować całość :-)


Połupałem troszkę zimmerit :-) , poglutowałem wieżę w newralgicznych miejscach, posoliłem tu i ówdzie, oczywiście lakier do kudłów. Zaraz będę toto malował, ciekawe czy będzie fajnie po podrapaniu hmmm....



 Powoli trzeba będzie założyć nowego posta, ten już się za długi się zrobił jakimś cudem :-)
Na fotkach wyciskanie zimmeritu za pomocą wyciskawki i gotowa okolica stanowiska MG ..





Pierwszy odlew jeszcze z lekka miękki w zadniej części, do wieczora powinno to stwardnieć na gotowo i następna zalewajka. Muszę odlać kilka tych nadbudówek i do pudła na ewentualne zaś :-). No i oczywiście w formie zostawiam odlew również coby się nie odkształciła guma podczas leżakowania ...


Nadejszła wielkopomna chwila :-), z lekką dozą nieśmiałości otworzyłem foremkę i wygląda że wszystko w porządalu jest tak jakby z tą najważniejszą stroną. Wszystkie drobiazgi są dobrze odwzorowane. Tym razem nie używałem pompy próżniowej - za duży klamot, tylko pędzla i dmuchawki ..........